Reputacja – ważna rzecz

Dzisiaj w naszym kąciku hiszpańskim kącik francuski. Znany już z piosenki Palabras para Julia Paco Ibáñez śpiewa kompozycję Georgesa Brassensa pt.: La mauvaise réputation. Po hiszpańsku to będzie La mala reputación. Po polsku „zła reputacja” jakoś mi nie brzmi zbyt szczęśliwie, częściej spotyka się chyba połączenie „wątpliwa reputacja”. W tłumaczeniu starałem się wybrnąć przez zaprzeczenie (tengo mala reputación = nie cieszę się dobrą reputacją). Można jeszcze mówić o złej sławie, ale to mi się już kojarzy nazbyt złowieszczo jak na sytuację społeczną, w jakiej znalazł się podmiot liryczny (lub jak kto woli, bohater tej ballady). A co to za sytuacja? Posłuchajmy…

la-mala-reputacion

Palabras para Julia czyli krzyżyk na drogę

Mówimy: „dać komuś krzyżyk na drogę” najczęściej w kontekście ironicznym: wyprawić w drogę, pożegnać się i zarazem odżegnać, tak od osoby jak i drogi. Ale pochodzenie tego wyrażenia jest przecież inne: znak krzyża na czole to błogosławieństwo, jakie przed rozstaniem składało się swoim podopiecznym, najczęściej rodzice dzieciom. Znak miłości, troski i powierzenia tejże drogi boskiej opiece. Kontekstem jest często uznanie autonomii dorastającego potomstwa, wyruszającego w świat i zarazem ku wolności.

Hiszpański poeta José Agustín Goytisolo (1928-1999) napisał swój dość znany podobno wiersz Palabras para Julia (Słowa dla Julii) z myślą o córce. W nieco przykrojonej na potrzeby piosenki formie śpiewa go dla Państwa Paco Ibáñez (ur. 1934). Odniesień religijnych tu nie ma, jest za to próba wciśnięcia w krótką formę wszystkiego tego, co chcielibyśmy, żeby dorastające dziecko wyniosło z rodzinnego domu, póki jeszcze chce słuchać.

palabras-para-julia

Student żebrak ale pan

Jesienią zawsze zaczyna się szkoła, a w knajpach, wiadomo… Wrzesień to dla uczniów początek roku szkolnego, a dla części studentów czas tzw. Kampanii Wrześniowej. Dzisiaj chcemy uhonorować obydwie uczące się grupy młodzieży, po hiszpańsku określane zbiorowo mianem los estudiantes.

Me gustan los estudiantes, czyli Lubię studentów to piosenka napisana przez chilijską artystkę wielu talentów, ale między innymi pieśniarkę, Violetę Parrę (1917-1967). Wersję, którą wzięliśmy na warsztat, wykonuje jej syn, z zawodu również bard, Ángel Parra (1943-2017). Towarzyszyła świadomym klasowo żakom obu Ameryk w chwilach dla nich szczególnie ważnych – od studenckich demonstracji w Meksyku w latach 60. po całkiem niedawne protesty przeciwko planowanym reformom szkolnictwa wyższego w Chile i Argentynie.

W swoim surowym gitarowym brzmieniu piosenka ma posmak tzw. protest-songu, chociaż w zasadzie jest afirmacją studenckiego ducha. Zanim posłuchamy, chciałbym zwrócić uwagę na grę słów, którą zauważyłem w dwóch miejscach. Otóż słowo elemento może znaczyć zarówno pierwiastek chemiczny, jak i żywioł, a indulgencia może znaczyć odpust lub pobłażliwość.

Spośród dostępnych wybrałem wersję bardziej atrakcyjną wizualnie, chociaż brakuje w niej jednej zwrotki:

me-gustan-los-estudiantes

Dla ambitnych zamieszczam też jednak brakującą zwrotkę:

Me gustan los estudiantes
que marchan sobre las ruinas;
con las banderas en alto
va toda la estudiantina.
Son químicos y doctores,
cirujanos y dentistas.
Caramba y zamba la cosa,
vivan los especialistas.

oraz wersję profesjonalną, ze wszystkimi zwrotkami:

Po raz pierwszy ujawniamy: Sabina szczerze o Madrycie!

Znany już z fiszkowych łamów Joaquín Sabina dzieli się niektórymi przemyśleniami o mieście stołecznym Madrycie w piosence pt.: Pongamos que hablo de Madrid.

pongamos-que-hablo-de-madrid

La cama czyli piosenka łóżkowa

Piosenka La cama (Łóżko) pochodzi z filmu Tengo ganas de ti (Tylko ciebie chcę), wykonuje ją odtwórczyni jednej z głównych ról, hiszpańska aktorka Clara Lago (znana być może części z Państwa z komediowego przeboju pt.: Ocho apellidos vascos). Film powstał na podstawie powieści o tym samym tytule napisanej przez włoskiego autora, który nazywa się Federico Moccia. Jest częścią trylogii Tres metros sobre el cielo. Nadążają Państwo? Tak skrupulatnie przytaczam wszystkie te szczegóły z jednego właściwie powodu. Otóż właśnie powieści Tylko ciebie chcę (we włoskim oryginale: Ho voglia di te) przypisuje się spopularyzowanie osobliwego zwyczaju tzw. kłódek miłości, grożącego zawaleniem niejednego mostu. Proszę zwrócić uwagę na ostatnie sceny teledysku.

la-cama