Najpiękniejsza piosenka na świecie

Ile fiszek z piosenkami?
Ile słówek, ile znaczeń?
Pięknych tekstów w oryginale
i chropawych dość tłumaczeń?

Ile dni, kiedy się człowiek
nad idiomem jakim biedził?
Ile chwil przy Lafourcade?
Przy Las Tetris? Przy Ojedzie?

Słowo kłamie, to melodia
może serce wyrwać z cienia.
Chciałbym chociaż więc melodię
ocalić od zapomnienia.

My, wyrobnicy Fiszki, rzemieślnicy najczęściej wiernie, acz nie zawsze pięknie tłumaczonego słowa, staraliśmy się przez te wszystkie lata prezentować takie piosenki, które w jakiś sposób nas samych poruszyły, bo tylko te interesujące, niesione dźwięczną melodią i wystukane pulsującym rytmem (latynoskiego najczęściej) serca, przełożyć mogą słowo ważkie a lekkie, w obcym wyśpiewane języku, na niwę naszej rodzinnej i szeleszczącej Ojczyzny-Polszczyzny.

Piosenki, jakie były, ocenią Państwo sami. Dziś, w czas gasnących promieni wcześnie zachodzącego słońca, w czas jesiennej słoty, mokrych liści gnijących pod stopami obojętnych przechodniów i posępnych cieni niespokojnie kładących się na zmurszałych marach, mówię: przyjaciele, nie gromadźcie się w nocy, biednego mego serca nie palcie w aloesie. Posłuchajcie jeszcze tej jednej, zgodnie z tytułem – najpiękniejszej piosenki na świecie. Joaquín Sabina La canción más hermosa del mundo.

la-cancion-mas-hermosa-del-mundo

 

I co? Najpiękniejsza? Trochę taka wyliczanka w stylu Perfectowskiego „McCartney’a but”, tyle że dużo, dużo bardziej zamotana. Znaczy się – poetycka.

Jeszcze kilka wyjaśnień odniesień kulturowych – tych, które udało mi się zidentyfikować (pomijam powszechnie znane w naszym kręgu cywilizacyjnym, jak Gioconda, Trzej Muszkieterowie czy Szymon Cyrenejczyk):

Annie Hall – film Woody’ego Allena z lat 70.
Wendy – jedna z postaci z Piotrusia Pana.
Cantinflas – właśc. Mario Moreno Reyes, meksykański aktor komediowy.
Bola de Nieve („Kula Śniegowa”) – właśc. Ignacio Jacinto Villa Fernández, kubański piosenkarz i kompozytor.
Tintín – podróżnik, bohater komiksów belgijskiego artysty znanego pod pseudonimem Hergé.
Siedem Kielichów – jedna z kart tarota.
Azulete – marka wybielacza.
Adelita („Co ty byś zrobił, gdyby Adelita odeszła z komisarzem?”) – znalazłem co najmniej dwa możliwe tropy: 1. Legendarna nastoletnia bohaterka rewolucji meksykańskiej. 2. Adela, matka autora (ojciec był podobno policjantem).

Dodaj komentarz